czwartek, 14 sierpnia 2014

Troche sie wydarzyło w moim życiu, na plus i na minus ,także jak 
to zwykle u mnie bywa nigdy na plus bo sie zrównało.
Jakoś sie jeszcze pozbierac ,nie moge, nie potrafie zaufać 
zadnemu mężczyżnie, takie same bydlaczki z nich 
tylko maja inne twarze,żeby ich nie odróznic na pierwszy rzut oka. 
Opcja zemsty właczona,ale nie dokończona . 
Po malu do przodu , teraz ciezki rok mnie czeka ,nie wiem jak sobie 
z tym wszystkim poradze, gdy obok brak jak najblizszej 
osoby ktora by pomogła. To zawsze ciebie miałam
od tego a teraz nie mam nikogo. .. 
Rano wstaje(poludnie), ogarniam sie, 
czasami jakas wies z Asia czy cos, w weekendy, staram sie ruszyć
na jakas impreze zapomniec choc na pare godz , 
pomaga to wiesz.? ale co tego jak nastepna dnia, 
i dniak olejnego i jeszcze jednego i tak w kółko jest to samo.? 
nigdy ci tego nie wybacze ,tego jak sie teraz okropnie przez to wszystko czuje. 
Przynajmniej zesloij mi jakiegos porzadnego i normlanego faceta, 
a nie ,ze ty sobie siedzisz w tych jebancyh włoszech czy chuj wie gdzie. 
bo nie łaska sie odezwac. 
choć nie powiem,że chciałabym wiedziec co u ciebie itp, za czesto 
o tym mysle i to mnie niszczy coraz bardziej ... 



środa, 16 lipca 2014

7 Lipca .





Urodzinki byly godne.!
cztery razy chyba oblewane.? jak nei wiecej.!
Zycie.? a zycie toczy sie dalej,nudniej,smutniej,do dupy,roadosci,szczesliwie.
Zalezy o jaki dzien, godzine zapytasz i czy to bedzie noc pelna przemyslec czy zwykly dzien 
spedzony w gronie ludzi w kktorym sie zapomnina na chwiel choc 
o sprawach tych schowanych i ukrytych w sercu... 
Ogolnie staram sie zyc i nie pokazywac tego wszystkiego na pierwszy rzut oka.